Zdenkowane w marcu.

Yankee Candle – Moonlight | Kolejny męski zapach w mojej kolekcji ? |
9 kwietnia 2016
Haul: Cocolita | Golden Rose, Marion, Invisibooble |
19 kwietnia 2016

Zdenkowane w marcu.

Marzec był dla mnie miesiącem wyjątkowo dobrym. Głównie dlatego,  że rozpoczęłam staż. Jak wiadomo po stażu mogę zdobyć stałą pracę, na czym mi bardzo zależy. W marcu udało mi się również kilka produktów nareszcie zdenkować, bo były u mnie już spory kawałek czasu. Z tej okazji na moim blogu pojawia się już drugi projekt denko, tym razem nie mini jak  w styczniu. Jesteście ciekawi jakich produktów w końcu się pozbyłam ? W takim razie zapraszam do czytania 🙂

 

La Luxe Paris – Arganowa maska 8 w 1

Męczyłam ją bardzo długo, dlatego wybaczcie za ten kamień na opakowaniu… Przechodząc do samego produktu to włosy po tej masce były miękkie, odżywione,  łatwo się rozczesywały.  Więcej powiedzieć  nie mogę, wybaczcie nie jestem włosomaniaczką 🙂

Bielenda – maseczka nawilżająca i oczyszczająca PEEL-OFF
Prestige Solutions – płatki pod oczy

O maseczkach już pisałam post, dlatego odsyłam Was tam, jeśli chcecie poznać te maseczki KLIK .
Płatków pod oczy używałam po raz pierwszy, dostałam je w LUTOWYM SHINYBOX. Oprócz tego, że bardzo ciężko było mi je wydobyć  z opakowania to nie zauważyłam spektakularnego efektu po ich użyciu , ale od czasu do czasu można sięgnąć po tego typu produkt.

 

Perfect.me – maski do włosów


Podobnie jak płatki dostałam je w lutowym shinybox. Włosy łatwiej się rozczesywały. Innych efektów nie mogłam nawet zauważyć bo taka saszetka to za mało na pokrycie wszystkich włosów na mojej głowie. Saszetek były 3 rodzaje, jakiś czas temu w biedronce były 400 ml opakowania za 10zł . Skusiłam się na pomarańczową wersję i taką też  saszetkę przelałam do pełnowymiarowej wersji .

Nivea – Peelingujący żel do mycia twarzy

Bardzo przyjemny produkt, łagodny dla skóry, nie podrażnił mnie, jednak granulki peelingujące były bardzo słabo wyczuwalne i delikatne. Obecnie stosuję ‚ostrzejszą’ wersję 3w1.

Clean&Clear – głęboko oczyszczający kremowy żel do mycia twarzy

Podobnie jak arganową maskę do włosów męczyłam ten żel bardzo długo. W między czasie miałam ulubioną koreańską piankę do mycia twarzy. Co do samego produktu – bardzo ostry, szczypiący i wysuszający.

 

Eveline- krem do depilacji

Znalazłam go w moim kosmetyczym pudełku i całą tubkę zużyłam na depilację ud. Na szczęście nie dostałam uczulenia, nie podrażnił mi skóry. Niestety straszny z niego śmierdziel i musiałam się nieźle naszorować, żeby wyeliminować ten cały nie przyjemny zapach.

Schwarzkopf – Gliss Kur Hair Repair


W szamponach najważniejszymi rzeczami dla mnie są przyjemny zapach, niesklejanie włosów i dobre pienienie się. Ten spełnił wszystkie moje wymagania. Poza tym to szampon jak szampon 😀 Kolejny raz przypominam, że do włosomaniaczki mi daleko.

Co udało Wam się zdenkować w marcu ?



  • Z tych kosmetyków miałam tylko maskę do włosów i super się u mnie sprawdzała. Dociążała włosy i ładnie je nabłyszczała 🙂

  • Bardzo lubię ten od Nivea, ale jestem mało obiektywna, bo ja to właściwie wszystkie ich produkty bardzo lubię. 😀

    • Też nawet lubię tą firmę 🙂

  • Z tych wszystkich produktów miałam te płatki pod oczy zamiast złagodzić obrzęki itp.. to mi bardzo wysuszyły okolice oczu. Resztę produktów znam ale jeszcze ich nie kupowałam np zamiast żeli zdecydowanie wolę pianki do mycia twarzy 🙂

    • Ja z pianek to tylko koreańskiej używałam i swoją drogą to bardzo za nią tęsknie 🙂

  • Zastanawiałam się dzisiaj nad tymi maskami w biedronce, ale ostatecznie nie wziełam:)
    Ja przerażająco mało produktów zużyłam w marcu, a liczyłam, że w kwietniu zacznę nową, wiosenną pielęgnację twarzy a tu nici:(

    • Ja do kupna dużego opakowania maski miałam dwa podejścia ☺ . Ojjj zawsze można zacząć od maja ☺

  • ~Kosmetyczny Fronesis

    Uwielbiam płatki pod oczy.. Świetnie mi się sprawdzają

  • Jeszcze nie miałam okazji tych kosmetyków przetestować:)
    Oby staż dał Ci możliwość stałej pracy:)

    • Jeszcze wszystko przed Tobą 🙂 dziękuję bardzo 🙂

  • Stwierdzam, że i mi zdecydowanie przyda się przeprowadzenie projektu denko – wypada nareszcie pokończyć produkty, które od dłuższego już czasu zajmują miejsce na półce.. A potem z chęcią zaopatrzę się w coś nowego, może odkryję jakieś nowe kosmetyczne perełki! 🙂

    • Dla mnie denkowanie to dobra motywacja do kończenia już długo stojących na półce produktów, no bo przecież o 2 kosmetykach nie będę robić wpisu 😛

  • Nie miałam żadnego z tych produktów, ale zamierzam sięgnąć po żel z Nivea, gdy tylko skończę swój obecny z Garneira

  • Nie używałam ani jednego ze wskazanych produktów 🙂 U mnie w marcu mało wykończeń wszystko jeszcze jest 😀