Selfie Project | Dobry ukłon w stronę młodej cery? | Recenzja płynu micelarnego i plastrów na nos

wild mint
Yankee Candle – Wild Mint | Kolekcja Q1 2017 | Mięta zamknięta w wosku.
7 kwietnia 2017
cutebox kwiecień
Cutebox kwiecień 2017 SIMPLE | Prostota i odrobina rozczarowania
12 kwietnia 2017

Selfie Project | Dobry ukłon w stronę młodej cery? | Recenzja płynu micelarnego i plastrów na nos

selfie project

Cześć!

Będąc w drogerii lub innym sklepie oferującym w sprzedaży kosmetyki pielęgnacyjne, bardzo ciężko jest znaleźć te do cery młodej i dojrzewającej. Zauważyłam, że największą ilość na sklepowych półkach stanowią kosmetyki przeznaczone do cery 40+ i starszej. Jak wiadomo cera w różnym wieku potrzebuje innych składników.

Dobry ukłon w stronę nastolatek zrobiła marka Selfie Projekt, która na rynek wypuściła kosmetyki przeznaczone do cery młodej. Markę Selfie Projekt mogę poznać dzięki Zimowemu Spotkaniu Blogerek w Białymstoku a jeśli jeszcze nie znacie tych kosmetyków, przygotowałam recenzję płynu micelarnego i plastrów na nos. Do przetestowania mam jeszcze żel do mycia twarzy – o tym napiszę osobny wpis, a dlaczego wyłtumaczę na końcu całego wpisu.

PŁYN MICELARNY

selfie

Płyn micelarny zawiera aktywne substancje oczyszczające, które jednym ruchem usuwają makijaż i sebum. Pozostawia skórę czystą i świeżą, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. redukuje wypryski, odblokowuje pory, matuje. Łagodzi. Nie powoduje przesuszenia.

Cynk PCA i Panthenol wspólnie przeciwdziałają niedoskonałościom. Cynk PCA zmniejsza produkcję sebum i hamuje wzrost bakterii odpowiedzialnych za trądzik. Panthenol działa nawilżająco i łagodzi podrażnienia.
Aloe Juice naturalny sok z aloesu ma właściwości przeciwzapalne i kojące podrażnioną skórę. Intensywnie nawilża, wspomaga gojenie niedoskonałości.

Płyn micelarny zamknięty jest w 250 mililitrową, przezroczystą butelkę z zamknięciem na klik. Etykieta na butelce jest biała i zawiera bardzo niewiele, ale treściwych informacji.

Zapach płynu jest delikatny, lekko ziołowy. Mimo aloesu w składzie nie wyczuwam jego zapachu.

Aqua, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Zinc PCA, Panthenol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Capryloyl Glycine, Xylitylglucoside, Hexylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Trideceth-9, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool.

selfie

Płyn micelarny ma wodnistą konsystencje i jest bezbarwny. Zupełnie standardowo jak na płyn micelarny przystało.

Pojemność płynu jest 150 mililitrów mniejsza od używanego przeze mnie najczęściej Garniera. Płynu micelarnego Selfie Projekt używałam około miesiąc rano do przemycia twarzy i wieczorem do usunięcia makijażu. Moim zdaniem wydajność tego kosmetyku jest dobra.

Jak wspomniałam, płynu micelarnego używałam przez około miesiąc, dwa razy dziennie. Rano dobrze oczyszczał skórę z pozostałości kosmetyków nałożonych na noc. Wieczorem dawał sobie radę z usunięciem makijażu. Odniosłam wrażenie, że trochę słabiej radził sobie z tuszem do rzęs. W tej kwestii trzeba było zużyć więcej wacików, a zaznaczam, że nie używam tuszy wodoodpornych. Nie wysuszył mojej skóry i nie podrażnił jej. Odniosłam nawet wrażenie, że jest ona nawilżona. Głównym aspektem na który zwracam uwagę przy płynach micelarnych jest reakcja przy kontakcie z oczami. W tym przypadku przy dostaniu się płynu do oka czuć jak by lekkie kłucie, ale bez zaczerwienienia, podrażnienia i bolesnego pieczenia oczu.

selfie

Produkty Selfie Project dostępne są w drogeriach Rossmann. Płyn micelarny kosztuje około 12 złotych.

Płyn micelarny bardzo dobrze sprawdził się na mojej skórze. Zarówno z jej poranną pielęgnacją jak i wieczornym demakijażem. Myślę, że jeszcze nie raz sięgnę po ten kosmetyk.

PLASTRY NA NOS

selfie

Ultra oczyszczające plastry na nos głęboko oczyszczają i odblokowują pory w miejscu najbardziej podatnym na powstawanie zaskórników. Błyskawicznie usuwają zanieczyszczenia i pozostawiają skórę czystą i gładką.

Wyciąg z Zielonej Herbaty oczyszcza i zwęża pory. Reguluje wydzielanie sebum, działa ściągająco i ochronnie.
Wyciąg z Witch Hazel działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Jest aktywnym przeciwutleniaczem: wyłapuje wolne rodniki i zapobiega powstawaniu zaskórników.

Plastry pakowane są po 4 sztuki. Każdy z nich w oddzielnej, szczelnie zamkniętej saszetce. Po otwarciu foliowej saszetki mamy plaster na ochronnej podkładce wykonanej ze sztywnego plastiku. Delikatnie pachną cytryną i mają jasnożółty kolor.

selfie

Aqua, Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water, Camellia Sinensis Leaf Extract, Butylene Glycol, PEG-20 Almond Glycerides, Dipotassium Glycyrrhizate, Methylparaben, Methyl Acetate, C.I. 19140, C.I. 42090.

Plaster jest wykonany z dość sztywnego materiału, pokrytego bardzo mocnym klejem. Sposób nakładania plastra na nos niczym nie różni się od innych tego typu produktów. Plaster trzeba nakleić na wcześniej zwilżony nos wodą i poczekać aż wyschnie – około 10-15 minut. Po upłynięciu czasu plaster zerwać zdecydowanym ruchem.

Używanie plastrów jest sprawą indywidualną, więc ciężko ocenić wydajność. Plastry są jednorazowego użytku, a według producenta powinno się ich używać raz w tygodniu

selfie

Zadaniem plastrów na nos jest oczyszczenie porów i wyciągnięcie wągrów. Nie ukrywam, że uwielbiam tego typu produkty i lubię mieć chociaż jeden plaster w szafce – tak na wszelki wypadek. Plastry na nos od Selfie Project bardzo dobrze wykonały swoje zadanie. Co było do usunięcia  – usunęły, a nos został oczyszczony i gładki. Jedyne co mi się nie spodobało, to skaleczenie płatków nosa. Być może spowodowane ich wcześniejszym podrażnieniem.

Tak samo jak płyn micelarny – plastry na nos też są dostępne w drogeriach Rossmann, a ich koszt to około 10 złotych za 4 sztuki.

Dzięki dobrej dostępności plastrów na nos będę do nich wracać. Tym bardziej, że są stale w ofercie a nie tak jak moje ulubione dostępne w Biedronce pojawiają się co jakiś czas.

selfie

Podsumowując, Selfie Project zrobiło kawał dobrej roboty wypuszczając na rynek kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji cery młodej. Duży plus za dostępność i przystępną cenę. Płyn micelarny jest bardzo delikatny, a przy tym wydajny i skuteczny. Świetnie sprawdza się nie tylko przy demakijażu, ale też do szybkiego przemycia twarzy rano. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry.

Plastry na nos mimo jednorazowego incydentu ze zranieniem skóry są moimi ulubieńcami. Nie tylko ze względu na to, że lubię tego typu produkty. Działanie ich jest skuteczne i widoczne już po pierwszym użyciu. Dodatkowo mają ładny zapach.

We wstępie wspomniałam o jeszcze jednym produkcie jaki mam do przetestowania. Początkowo miałam zrobić wspólną recenzję wszystkich produktów, jednak po pierwsze post wyszedł by baaardzo długi a po drugie nie przetestowałam jeszcze żelu. Niestety nie pomyślałam i najpierw wzięłam się za użycie kosmetyku La Roche-Posay, a nie chcę na otwierać niezliczonej ilości kosmetyków. W związku z tym żel doczeka się osobnej recenzji 🙂

Pamiętasz swój młodzieńczy rytuał pielęgnacji? A jeśli jesteś w tym wieku, jakich kosmetyków używasz?

Pozdrawiam,
Marciik.

 

 

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Wiele słychać o tej marce, ale jeszcze nic z niej nie miałam. Najczęściej sięgam po produkty 25+, chociaż 25-ciu lat jeszcze nie mam 🙂

    • Jak na złość mało też widzę produktów 25+ :D. Obecnie zaryzykowałam i używam kremu przeznaczonego do używania po 30 roku życia.. może mnie nie postarzy, ale za to działanie super 😀

  • Ja nie znalazłam jeszcze żadnych skutecznych w moim przypadku plastrów na nos:(

    • U mnie póki co sprawdzają się takie dostępne co jakiś czas w Biedronce – nie pamiętam nazwy. Czasami sama się zastanawiam czy są takie plastry, które z nosa wyciągną wszystkie wągry.

  • Ja nie używałam jeszcze ani płynu, ani plasterków, ale oba kosmetyki mnie ciekawią. Mam nadzieję, że płyn nie będzie podrażniał moich oczu, bo często mi się to zdarza :C

    • Ja nie zauważyłam podrażnienia. Mam nadzieję, że u Ciebie też nie wystąpi 🙂

      • Trochę mnie po nim piecze czasem skóra, ale da się żyć – nie jest zaczerwieniona ani nie boli 🙂

  • Miałam produkty tej firmy i są naprawdę godne polecenia 🙂

    http://psychodelax3.blogspot.com/2017/04/paski-na-zeby-cristal-white-konkurs.html Zapraszam na rozdanie 🙂

  • beatypunktwidzenia

    Bardzo często stosuję plasterki oczyszczające na nos, ale tych firmy Selfie Project jeszcze nie miałam okazji testować 😉