Recenzja: Sylveco, lipowy płyn micelarny | Zdradziłam Garniera ?

Yankee Candle – Fresh Cut Roses |Kwiaciarnia w pokoju ? |
24 marca 2016
Shinybox ‚Słodki marzec’
29 marca 2016

Recenzja: Sylveco, lipowy płyn micelarny | Zdradziłam Garniera ?

Nie wiem czy wiecie, ale moim ulubionym płynem micelarnym jest ten z Garniera i jestem mu wierna już od paru lat. Jakiś czas temu ( chwaliłam się tym na instagramie ) skorzystałam z zaproszenia na dermo konsultację. Całe spotkanie polegało na opowiadaniu przez panią dermo konsultantkę o kosmetykach marki Sylveco, zbadanie mojego poziomu nawilżenia skóry i trochę podpowiedziała o stosowaniu niektórych produktów. Oczywiście cała bezpłatna konsultacja polegała i tak na zakupie jakiegoś kosmetyku, więc korzystając z tego, że skończył się wspomniany na początku ulubieniec zdecydowałam się na zakup lipowego płynu micelarnego i toniku hibiskusowego, dostałam też mnóstwo próbek i pomadkę gratis 🙂 Dziś skupimy się na micelku, jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdził, lub nie znacie tego produktu – zapraszam dalej 🙂

 

Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który  dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość  oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg  ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.

 

Skład:

Aqua, Tilia, Platyphyllos Flower Extract, Decyl Glucoside, Glycerin, Pantheol, Allantoin, Hydrolyzed Oats, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Lactic Acid, Phytic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

 

Opakowanie:

Butelka o pojemności 200 ml w brązowym kolorze, z zamknięciem typu flip-top, które swoją drogą dość ciężko się otwiera ( albo ja mam tak mało siły 🙂 ). Na butelce jest też etykieta, na której są wszystkie ważne informacje na temat składników tego płynu, dodatkowo dołączony jest obrazem jak się nie mylę to lipy szerokolistnej.

Konsystencja i wydajność:
Używam płynu już ponad tydzień, codziennie rano i wieczorem ( rano do przemycia twarzy – 1 wacik , wieczorem do demakijażu – 4-5 wacików) i produkt zbliża się do denka, więc wydajność trochę słaba. Konsystencja płynna, ale łatwo wydozować odpowiednią i małą ilość produktu.

Zapach i kolor:

Zapach lipowego płynu micelarnego jest naturalny, ale znośny i przy używaniu kosmetyku raczej nie wyczuwalny.  Płyn jest koloru lekko żółtego; szczerze powiem, do tej pory widziałam tylko bezbarwne micelki.

Cena i dostępność:

Ja produkt kupiłam w sklepie zielarsko-medycznym w cenie 17,20 za 200 ml. Są dostępne też np. na stronie internetowej Sylveco.

Działanie:

 Po bublu z Biedronki trochę nie chętnie patrzę na inne płyny, dla mnie jest tylko Garnier i koniec kropka. Sylveco tym płynem pokazało mi, że nie każdy taki produkt musi być zły. Dla mnie jest jednak na równi z Garnierem pod względem oczyszczania. Lipowy płyn micelarny dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu, głównie tu biorę pod uwagę tusz do rzęs i brwi bo po całym dniu pokładu u mnie jest znikoma ilość. Nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry, przy porannym przemyciu twarzy nie mam konieczności użycia kremu nawilżającego pod makijaż.

Podsumowując, Sylveco wypuściło na rynek na prawdę dobry, naturalny płyn micelarny który dobrze radzi sobie z makijażem i przede wszystkim jest łagodny dla oczu, na co ostatnio zwracam bardzo dużą uwagę. Cena i wydajność produktu trochę mi się nie podobają, za ok 17 zł mamy 200 ml produktu, który kończy się w ok 2 tygodnie , przy czym Garnier o pojemności 400 ml kosztuje ok 18 zł i jest często na promocji za ok. 13 zł, taka butla starcza mi na ponad miesiąc. Na pewno będę do niego wracać od czasu do czasu 🙂

Znacie ten produkt ? Wolicie mleczka do demakijażu czy płyny micelarne ?