PROJEKT DENKO | lipiec-sierpień 2017

Heaven Box
Heaven Box | Pudełkowe dobroci? | Zawartość i pierwsze wrażenie
10 września 2017

PROJEKT DENKO | lipiec-sierpień 2017

projekt denko

Cześć!

 

Zużywanie kosmetyków a puste opakowania zamiast do kosza wyrzucam do torby praktykuję cały czas – nawet podczas mojej przerwy od blogowania. W lipcu szło mi to bardzo ciężko, udało mi się zużyć zaledwie dwa kosmetyki, za to więcej zużyć zapowiadało się na kolejny miesiąc.

Jeśli ciekawi Cię co udało mi się zużyć w ciągu dwóch miesięcy i jak te kosmetyki się sprawdziły zapraszam na wpis.

projekt denko

Eveline Cosmtics, SOS Regenerujący zabieg do rąk

Bardzo przyjemny trzy-etapowy zabieg na dłonie. Krokiem pierwszym jest peeling, w zależności jak intensywne ma być ścieranie można go wykonać na morkych lub suchych dłoniach. Następnie trzeba na dłonie nałożyć grubą warstwę maski a  na nią rękawiczki dołączone do zestawu. Po odczekanym przez producenta czasie rękawiczki zdejmujemy a nadmiar kremu trzeba wetrzeć w dłonie. Efektem jest bardzo gładka skóra, dobrze nawilżona i odżywiona.

Toni Gard, Sea Side

Niezwykle delikatny, świeży, morski zapach. Idealnie wpasowywał się z klimat wakacji i upałów.

BioOleo, Olej ze Słodkich Migdałów

Kilka razy użyłam tego oleju na twarz, dobrze nawilżał, nie zapychał ale mimo to miałam wrażenie, że to za ciężki kosmetyk na twarz. Postanowiłam zużyć go na włosy, cała buteleczka starczyła akurat na jedno użycie.

projekt denko

Lirene, Peeling drobnoziarnisty z algą morską do każdego typu cery

Długo szukałam dobrego peelingu, który widocznie złuszczy martwy naskórek i oczyści moją skórę. Zupełnie przypadkiem wybór padł na Lirene i przyznam, że wcale nie żałuję. Drobinki były bardzo delikatne, ale dobrze oczyszczały skórę i usuwały martwy naskórek. Zauważyłam, że moja strefa T produkowała dużo mniej sebum.

 

Conny, Maska nawilżająca Kwas Hialuronowy

Co  tu dużo mówić… Świetnie  nawilżająca maska 🙂

Selfie Project, Ultra Oczyszczające plastry na nos

Jak z plastrami na nos bywa, czasami coś wyciągną a czasami nie. Te właśnie takie były. Dodatkowo fajnie pachną cytryną i są łatwo dostępne.

Nivea, Odżywczy krem nawilżający na dzień

Używany przeze mnie zazwyczaj na dzień, jako baza pod makijaż. Szybko się wchłaniał, skóra była dobrze nawilżona.

projekt denko

Nivea, Hairmilk Mleczny szampon do włosów

Pierwsze dwa, może trzy użycia były jak miód na moje włosy. Wyglądały one jak po zastrzyku dobroczynnych składników, a odwdzięczyły się swoją miękkością, gładkością i lekkością. W między czasie używałam innych szamponów ale po kolejnych użyciach Hairmilk już nie dawało takich efektów. Miałam wrażenie, że z włosami nie dzieje się nic oprócz tego, że są umyte.

Artemis, Med Sensitive Face & Body Cleansing Gel

Delikatny że do mycia twarzy. Najwięcej zużywałam go na wyjazdach. Dobrze oczyszczał skórę, był bardzo delikatny.

Stenders, Shower Gel Cranberry

Bardzo ciężko zużywa mi się miniaturki produktów do kąpieli. Lubię je zabierać na wyjazdy, których praktycznie mam bardzo mało. Żel jak dla mnie miał bardzo sztuczny zapach, ale fajnie nawilżał ciało.

 

Jak wygląda Twój bilans zużytych kosmetyków przez okres wakacji?

 

 

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Niebieski peeling Lirene to jeden z moich ulubieńców 🙂 Reszty nie miałam okazji testować.