PROJEKT DENKO luty 2017 | Dałam czadu w nowym roku!

cutebox
CuteBox Happy Women’s Day! | Rozpieszczenie na Dzień Kobiet?
6 marca 2017
yankee candle cherry blossom
Yankee Candle – Cherry Blossom | Kolekcja Q1 2017 | Kwiat wiśni w domowym zaciszu ♥
12 marca 2017

PROJEKT DENKO luty 2017 | Dałam czadu w nowym roku!

projekt denko

Cześć!

 

Ostatnimi czasy zużywanie kosmetyków było nie lada wyzwaniem. Szło mi to bardzo opornie i powoli, co poskutkowało tym, że w styczniu moje kosmetyczne zbiory wcale się nie zmniejszyły.

Za to przez cały luty zużywanie szło mi bardzo sprawnie. Zastanawiam się jak to jest – w krótkim miesiącu dobrze mi zużyć wiele kosmetyków, a w pozostałych jakoś mi to nie wychodzi. Jestem typem osoby, której szkoda coś zużyć – no bo się skończy coś dobrego, fajnego, ładnego i co wtedy? A no kupisz sobie to samo albo coś nowego Marcia! Od teraz przyrzekam sobie zużywać, zużywać i jeszcze raz zużywać a jak kupić to tylko najpotrzebniejsze na przykład podkład. Jeśli ciekawi Was co udało mi się zużyć w ciągu dwudziestu ośmiu dni lutego – zapraszam do dalszej części wpisu.

projekt denko luty

Rimmel, Match Perfection 100 Ivory

To chyba moja trzecia buteleczka tego podkładu. Przy okazji promocji w Rossmannie -49% wpadł do koszyka i kilka razy go kupowałam. Nie jestem dobra w określaniu pigmentacji, ale na pewno nie jest ani różowy, ani żółty. Pierwszy raz kupiłam odcień 010 i był on idealny, później go chyba wycofali bo na drogeryjnych półkach już go nie spotkałam. Sięgnęłam po odcień 100, delikatnie ciemniejszy ale jeszcze bardzo nie odróżniający się od koloru szyji. Dobrze kryjący, trwały, nie rolował się ani nie ważył. Na pewno kiedyś do niego wrócę 😉

Rimmel, Stay Matte 006 Warm Beige

Podobnie do podkładu to któreś z kolei moje opakowanie pudru Stay Matte. Uważam, że to bardzo dobry drogeryjny kosmetyk. Dobrze matowił i utrwalał makijaż. Przy zakupie nie zwracałam uwagi na odcień jaki biorę i nie widziałam też znacznej różnicy na twarzy. Obecnie szukam jakiś nowości w kwestii pudrów, ale po tego kiedyś znowu sięgnę 😉

Affect, Fixing Powder Fix&Matt

W końcu go zużyłam! Chociaż mam niezły wynik, bo dałam rade w 12 miesięcy – na opakowaniu sugerowane są 24 miesiące od otwarcia. Do samego końca puder dobrze matowił i utrwalał makijaż. Trzeba było uważać z jego ilością, bo nadmiar proszku bielił twarz. Klikając w nagłówek tej sekcji, przejdziecie do recenzji jaką zrobiłam na jego temat. Raczej nie kupię ponownie ze względu na cenę, która waha się w granicy 70 złotych.

projekt denko luty

Batiste, Dry Shampoo Floral

Suchy szampon niedługo na stałe zagości w moich denkach. Stale uzupełniam jego zapas. Robi co ma robić. To bardzo dobry produkt.

Kallos, Maska do włosów ALOE

To moje pierwsze opakowanie maski Kallos i przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczona jej działaniem. Zazwyczaj myłam włosy na początku kąpieli, później nakładałam maskę i po zakończeniu całego procesu mycia ciała spłukiwałam maskę. Maska nie kleiła moich włosów, łatwo się rozczesywały. Suche włosy po użyciu maski były miękkie, nawilżone. Dodatkowo niska cena za dużą pojemność – czego chcieć więcej! Na pewno kupię ponownie, tylko nie wiem na co się zdecydować. Jeśli masz swój ulubiony rodzaj godny polecenia – podeślij nazwę 😀

projekt denko luty

Evree, Odżywczy krem do rąk Total Nutrition

Wspominałam o nim na blogu, recenzję znajdziecie w podlinkowanej nazwie kremu powyżej. Bardzo dobry krem nawilżający, jedyne co mi nie pasowało to jego lepka warstwa. Bliżej końca zaczęłam używać go razem z bawełnianymi rękawiczkami dzięki czemu działanie kremu się wzmocniło. Dłonie były bardzo dobrze nawilżone i miękkie. Przy używaniu w takim zestawie jeszcze do niego wrócę.

Natura Estonica BIO, Serum nawilżające do twarzy Sofora Japońska

Bardzo dobrze nawilżające serum do twarzy. Idealnie sprawdzało się też jako baza pod makijaż. Z tego co widziałam jest łatwo dostępne, ale w kwestii pielęgnacji i nawilżania chciałabym poznawać nowości, dlatego nie wiem czy kupie ponownie. Poświęciłam mu oddzielną recenzję.

projekt denko luty

BIC, Miss Soleil maszynki do golenia

To już któreś z kolei moje opakowanie tych maszynek. Z tego co widziałam są dwa rodzaje, ale różnią się tylko kolorem rączek. Myślę, że na tyle się z nimi polubiłam, że stale zagoszczą na mojej liście zakupów chyba, że w promocji pojawi się coś innego 😀

Sylveco, Odżywcza pomadka z peelingiem

Kolejne opakowanie, które skończyłam i tak mi bez niej ciężko ale z drugiej strony nie po drodze mi do sklepu, a internetowych zakupów nie planuję na najbliższe kilka miesięcy. Mam wrażenie, że przy codziennym peelingowaniu ust były one bardzo miękkie i nawilżone. Teraz nie potrafię ich doprowadzić do porządku co bardzo mnie martwi i chyba jednak muszę znaleźć drogę do tego sklepu 😀 Podobnie do maszynek, pomadka z peelingiem na stałe wpisuje się do zakupowej listy 😉

Cosmetics Zone, Aceton kosmetyczny

Póki co nie mam porównania innych acetonów. Tego z Cosmetics Zone używam od początku mojej przygody z hybrydami. Według mnie dobrze ściąga lakier, ale delikatnie wysusza okolice wokół paznokcia. Na pewno do niego wrócę 😉

 

Lubisz posty typu denko? Znasz coś z tych kosmetyków?

Wszystkiego najlepszego kochane Kobietki! :*

Pozdrawiam,
Marciik.

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 21 lat. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • gratuluję denka!

    • Rzadko się zdarza taka ilość 😀
      Dziękuję! 😀

  • Dla mnie maski Kallos to już nie to samo co kiedyś. Są zaledwie przeciętne, przynajmniej jeśli chodzi o moje włosy. Kiedyś robiły efekt WOW.. dziś, po kilku rozczarowaniach nawet po nie nie sięgam.

    • Jeśli używałaś ich już dłuższy czas to masz co porównać. To było moje pierwsze opakowanie i jestem zadowolona.
      Też prawda, że każdy włos inaczej zareaguje na kosmetyk. Moje na przykład nie lubią się w produktami pozbawionymi SLS i tych innych składników „szkodliwych” 😉

  • Naprawdę spore denko, sama ostatnio wstawiłam post o tej samej tematyce i też jestem zadowolona ze swoich zużyć – nie spodziewałam się, że uda mi się zdenkować aż tyle otwartych kosmetyków 😀 Batiste znam i lubię, a puder Stay Matte był kiedyś moim ulubieńcem 🙂

    • Coś w tym jest, że w najkrótszym miesiącu są największe zużycia. Teraz widzę, że idzie mi znacznie gorzej.

      • Mi też :C A kosmetyków po ostatnim spotkaniu sporo przybyło :C

  • Ten puder z Rimmela miałam i lubiłam 🙂 jeśli chodzi o kallosa to miałam wersję bananową 😛

    • I jak się sprawdziła? Pachniała bananem? 😀

      • Pachniała bananem. Początkowo była świetna, ale z czasem chyba włosy się do niej przyzwyczaiły 🙂

  • Jestem ciekawa produktów Affect, dopiero ostatnio o nich usłyszałam 😛

    • Kiedy pisałam jego recenzję bardzo mało informacji znalazłam w internecie o tej marce. W wolnej chwili sama chętnie sprawdzę co jeszcze mają w swojej ofercie 🙂

  • Ostatnio i ja mocno szaleję z denkowaniem produktów, szczególnie tych do włosów – od końca grudnia pozbyłam się już przeszło 20 mazideł! 🙂

    • W takim czasie to na prawdę spore zużycie 🙂 Gratuluje! 😀

      • Naprawdę? Porównując się z innymi blogerkami, czasami mam wrażenie, że się zaniedbuję – wiele dziewczyn tyle produktów zużywa w ciągu miesiąca! 😀

        • Ja mam czasami miesiące w których nic nie zużyję 😀

  • Zuzanna Dudko

    Kallosa polecam Keratin i Banana 🙂

    • Zastanawiałam się ostatnio nad nimi, ale ostatecznie wybrałam multiwitaminę. Keratin będzie następna w kolejce 🙂