Mieszadełko.pl | Własnoręcznie robione kosmetyki | Recenzja

żywienie szczurów
Zioła w diecie szczura | Czy faktycznie takie dobre? | Słów kilka o żywieniu szczura domowego
29 stycznia 2017
NeoNail
NeoNail 9W LED LAMP | Najlepsza lampa na świecie? | Recenzja
8 lutego 2017

Mieszadełko.pl | Własnoręcznie robione kosmetyki | Recenzja

mieszadełko.pl

Hej!

 

Grudniowe pudełko Shinybox zaskoczyło zestawem do przygotowania kosmetyków pielęgnacyjnych DIY. Wcale się nie dziwie, że zrobił się z tego taki hit.

Postanowiłam zabrać się za wykonanie pięciu kosmetyków, na jakie pozwolił zestaw od Mieszadełko.pl. Przyznam, że wydawało się to bardzo proste, ale po drodze dostałam chwili zwątpienia. Jeśli jesteście ciekawi co ostatecznie udało mi się stworzyć, jak sprawdzają się te kosmetyki na mojej skórze oraz jakie mam zdanie na temat własnoręcznie robionych kosmetykach – na to wszystko odpowiem w dalszym wpisie 😉

W zestawie do wykonania kosmetyków znalazło się 5 ml oleju z pestek malin, 15 ml oleju z orzechów włoskich + zapach pomarańczowo-cynamonowy, 45 ml oleju kokosowego, 5 g wosku pszczelego bielonego i 50 g peelingu z pestek malin. Tak jak wspomniałam we wstępie z tych składników da się zrobić pięć kosmetyków w tym jeden do użycia właściwie od razu. Oprócz tych pół produktów przydadzą się pojemniczki do przechowania kosmetyków, garnek z wodą i miska – do kąpieli wodnej. Opcjonalnie strzykawka do precyzyjnego wymierzenia dawki oleju.

mieszadełko.pl

MASKA DO WŁOSÓW  ODŻYWCZO-NAWILŻAJĄCA

Do jej przygotowania potrzeba tylko 10 mililitrów oleju kokosowego. Należy go rozpuścić w kąpieli wodnej i nałożyć na włosy około 30 minut przed myciem. Po tym czasie umyć włosy jak zwykle, zwracając uwagę na dokładne zmycie oleju.

Tu już na wstępie zaznaczę, że ja jako osoba matematycznie oporna źle wyliczyłam odpowiednią ilości oleju kokosowego przez to na tą maskę zostało mi go bardzo niewiele. Mimo wszystko, to i tak by nie starczyło ponieważ na moje grube włosy potrzeba by było z pół słoika 😛 Wylałam trochę na głowę, a później pomoczyłam w nim tylko końcówki ale i tak nie zauważyłam znacznej różnicy.

PEELING MALINOWY

Przygotowanie jest bardzo proste. Do miseczki trzeba wlać 5 mililitrów oleju z pestek malin i wymieszać z 10-cioma gramami peelingu z pestek malin. Ja te wymieszane składniki przełożyłam do pojemniczka i użyłam ich trochę później. Ale można też od razu nałożyć na twarz.

Polecam wykonywać ten peeling w wannie lub pod prysznicem – jest bardzo suchy, przynajmniej mój, który jakiś czas był w zamkniętym pojemniku.  Po użyciu skóra twarzy była wygładzona i delikatnie nawilżona dzięki olejowi. Jedna taka porcja wystarcza akurat na złuszczenie całej twarzy. Jak widać, nasion jest znacznie więcej niż  podano w instrukcji przygotowania. Także peeling nie jest na jeden raz. Ja zastanawiam się czy nie zmieszać ich z serum olejowym – o którym napiszę poniżej.

SERUM OLEJOWE

Do jego wykonania wystarczy zmieszać razem 5 mililitrów oleju z pestek malin i 3 mililitry oleju z orzecha włoskiego. Przelać do buteleczki – takiej, z której łatwo będzie aplikować olej, ja wybrałam buteleczkę z pipetką.

Ostatnio zaczęłam eksperymentować z nakładaniem oleju na twarz. Zaczęło się od oleju ze słodkich migdałów, który był w tym samym pudełku Shinybox. Olej malinowo-orzechowy przygotowany przeze mnie jest bardzo rzadki i żółty, jednak nie zauważyłam żeby odbarwiał skórę. Dzięki olejkowi eterycznemu , który jest dodany do oleju z orzecha włoskiego całe serum pachnie przepięknie pomarańczą. Nakładam go na noc, a rano budzę się z nawilżoną i miękka skórą. Nie zauważyłam wysypu niedoskonałości i zapychania porów. 

mieszadełko.pl

BALSAM DO CIAŁA ROZGRZEWAJĄCO-UJĘDRNIAJĄCY

Przy tym i kolejnym kosmetyku możemy poczuć się jak prawdziwy mały chemik. Jest dużo mieszania i dodawania do siebie składników. A do przygotowania balsamu do ciała potrzeba będzie 5 mililitrów oleju z pestek malin i 4 mililitry oleju z orzecha włoskiego, 3 gramy wosku pszczelego bielonego oraz 20 mililitrów oleju kokosowego. 

Wosk i olej trzeba rozpuści w kąpieli wodnej, następnie dodać oleje, zmieszać wszystkie składniki i przelać do pojemnika.

Całego produktu wyszedł prawie cały pojemnik po kremie Lirene. Ale jak dobrze wiecie ja nie lubię wszelkiego rodzaju używania balsamów do ciała, dlatego ten podarowałam mamie. Według jej opinii balsam jest bardzo wydajny i cała porcja starczy na około 4 użycia. Dobrze nawilża, bardzo łatwo się rozprowadza po skórze i jest konsystencji podobnej do miękkiego masła. Ja nie być gołosłowna postanowiłam raz użyć tego produktu. Według mnie faktycznie dobrze nawilża, ale pozostawia po sobie tłusty film, który nie bardzo mi odpowiada. 

BALSAM DO UST

Ostatni już produkt, jaki możemy sobie przygotować. Tu potrzeba tylko 2 gramy wosku pszczelego bielonego, 15 mililitrów oleju kokosowego i 8 mililitrów oleju z orzecha włoskiego.

Podobnie do wykonania balsamu do ciała w kąpieli wodnej trzeba rozpuścić wosk z olejem kokosowym i dodać olej z orzecha włoskiego. Wszystkie składniki dokładnie połączyć i przelać do pojemniczka.

Z takiej jednej porcji wychodzą dwa małe słoiczki, które kupiłam w Rossmannie. Balsam jest bardzo delikatny i wydajny – używam do praktycznie codziennie a nawet nie widać śladów używania. Po nałożeniu czuć na ustach delikatną tłustawą warstwę, a po wchłonięciu usta są nawilżone. Lubię go używać przed nałożeniem pomadki na usta, ale myślę, że dla osób z mocno wysuszonymi ustami to będzie za delikatne nawilżenie.

mieszadełko.pl

Podsumowując, jeśli lubicie stworzyć naturalne kosmetyki to taki zestaw jest idealny dla Was. Wszystkie składniki są idealnie dopasowane do proporcji każdego kosmetyku. Wspomniałam o tym, że olej kokosowy sprawił mi trochę problemów. Mimo wszystko zabawa była fajna a wszystkie kosmetyki służą mi i mojej mamie bardzo dobrze i są wydajne. Według mnie trochę słabo, że do zestawu nie ma dołączonych pojemników. Trzeba samemu sobie je kupić bądź wykorzystać te po zużytych kremach lub innych kosmetykach.

 

Zestaw, który Wam pokazałam dostępny jest na stronie Mieszadełko.pl i kosztuje 25 złotych.

 

Robiłaś kiedyś własnoręcznie kosmetyki? 

Pozdrawiam i do następnej,
Marciik.

 

 

 

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • malinowa-panna

    Świetny post, robiąc samemu kosmetyki mamy pewność co do ich składu.

    Zapraszam do
    mnie!

    • W tym przypadku skład jest bardzo minimalistyczny a działanie każdego z kosmetyków jest bardzo dobre 🙂
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam 🙂

  • dawno nie robiłam sobie kosmetyków

    • Ja chyba nie mam do tego cierpliwości, za kulisami działy się takie rzeczy, że wolałam o nich nie pisać 😀

  • Patrycja Sobolewska

    Uwielbiam sama sobie robić kosmetyki- chociaż mam pewność ze coś bezpiecznego daje dla swojej skóry 🙂

    • A ja chyba wolę kupić gotowca 😀 Zabawa fajna, ale chwilami zabrakło mi cierpliwości.

  • Magdalena Ba Nana

    Polecam! Sprawdziłam ten zestaw startowy. Rewelacja! A dziś mam zamiar skorzystać z darmowej dostawy

    • Cieszę się, że masz takie samo zdanie jak ja 🙂 Kosmetyki rewelacyjne, jednak do ich wykonania nie mam cierpliwości 🙂

  • Super się zapowiada 🙂 Chętnie wypróbuję

    • Jeśli lubisz wykonywać takie rzeczy – polecam 🙂

  • Myślę, że to był świetny dodatek do pudełka 🙂 Sama czasami sobie coś ukręcę, chętnie korzystam z półproduktów, zwłaszcza olejów 🙂

    • Raz na jakiś czas fajnie się pobawić, ale gdybym miała często robić kosmetyki to bym oszalała 😀

  • Ja bawię się w domowe kosmetyki 😉 Pokochała je tak bardzo, że piszę o tym ba moim blogu i stworzyłam własną linię surowców kosmetycznych, które można ze sobą dowolnie komponować <3 a ten zestaw jest całkiem ciekawy!

    • W takim razie gratuluję! Ja nie mam cierpliwości do tego i chwilami miałam ochotę wyrzucić te półprodukty do kosza 😀

  • Nigdy nie przygotowywałam kosmetyków z półproduktów, a uważam, że to naprawdę fajna zabawa 😀 Najbardziej ciekawi mnie peeling malinowy, olej z tych roślinek jest polecany w pielęgnacji mojego typu cery więc mogłabym być z niego zadowolona 😀 Szkoda, że balsam pozostawia tłusty film, bo nim również byłabym skłonna się zainteresować 🙂

    • Przyznam szczerze, że dawno nie używałam tego peelingu. Ale z tego co się orientuję te półprodukty nie są drogie 😉

      • Dokładnie, drogie nie są, a możemy stworzyć kosmetyk „szyty na miarę” 🙂 I mieć przy tym sporo frajdy 😀

  • Na kosmetykach zbytnio się nie znam, dlatego preferuję gotowe produkty. Jednak nie ma jak zrobione własne, bo mamy całkowitą pewność, że w składzie są wyłącznie naturalne produkty 🙂

    • Też wolę gotowe kosmetyki. Na własnoręczne robienie brakuje mi czasu i cierpliwości. 😉

  • Lubię domowe kosmetyki, ale tego sklepu jeszcze nie znałam.

    • W takim razie polecam zajrzeć, mają duży asortyment – do wyboru, do koloru jak to mówią 🙂