La Roche-Posay EFFACLAR Oczyszczający żel do twarzy | Recenzja

shinybox marzec 2017
Shinybox marzec 2017 | Pani wiosna | Wracam do kosmetycznych boxów?
25 marca 2017
projekt denko
PROJEKT DENKO marzec 2017 | Same perełki?
3 kwietnia 2017

La Roche-Posay EFFACLAR Oczyszczający żel do twarzy | Recenzja

Effaclar

Hej!

Stan mojej cery w ostatnim czasie nieco się pogorszył. Oprócz przesuszenia, pojawił się też wysyp niedoskonałości. Podejrzewam, że swój udział ma w tym gorsze odżywanie się, małe nawodnienie a przede wszystkim stres.

Przy takim słabym stanie cery używanie kosmetyku oczyszczającego, który dodatkowo jest przeznaczony do cery tłustej to nie zbyt dobry pomysł. Mimo wszystko nie mogłam się powstrzymać, żeby nie przetestować kosmetyku La Roche-Posay.  Jak moja skóra reaguje na taki kosmetyk pielęgnacyjny? Czy z jego powodu zmagam się w dużo większym przesuszeniem? Na te i inne pytania postaram się udzielić odpowiedzi w recenzji – zapraszam 😉

Effaclar żel łagodnie oczyszcza skórę tłustą i trądzikową. Zawiera składniki myjące odpowiednio dobrane do potrzeb skóry wrażliwej. Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Z wodą termalną La Roche-Posay, która koi i łagodzi podrażnienia – pH 5,5 – Bez mydła – Bez barwników – Bez alkoholu – Bez parabenów. Tolerancja testowana na skórze trądzikowej.

Effaclar

Żel oczyszczający zamknięty jest w 200 mililitrową tubkę. Szata graficzna bardzo minimalistyczna, utrzymana w kolorach wyróżniających markę, czyli biel, czerń i niebieski. Na przodzie opakowania widzimy informacje o produkcie w języku francuskim, dopiero tył opakowania zdradza nieco więcej, dzięki naklejce z informacjami w między innymi polskim języku o produkcie.

Przy wąchaniu trochę przypomina mi mydło ozonowe. Mimo to nie ma konkretnego zapachu.

Effaclar

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, PEG-8, Coco Beatine, Hexylene Glycol, Sodium Chloride, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Parfum

Żel Effaclar jest w formie płynnego, bezbarwnego żelu który po roztarciu w dłoniach zamienia się w lekką piankę. Do dokładnego umycia całej twarzy potrzebna jest niewielka ilość produktu. Dzięki czemu taka tubka starczy na bardzo długi czas.

La  Roche-Posay Effaclar Oczyszczający Żel stosuję codziennie do wieczornego mycia twarzy. Używam go po demakijażu płynem micelarnym i olejkiem. Niewielką ilość żelu aplikuję na dłoń, a następnie nakładam na twarz wykonując przy tym delikatny masaż. Po chwili zmywam produkt, nie trzymam go na twarzy żeby nie powodować wysuszenia skóry. Kosmetyk dobrze się pieni i równie dobrze zmywa. Po użyciu skóra jest odczuwalnie oczyszczona. Minimalne wysuszenie odczuwam na policzkach, ale nie jest to bardzo dokuczliwe, ponieważ zawsze przed snem używam kosmetyku nawilżającego. Nie zauważyłam podrażnienia i zapychania. W obecnej chwili nie mam delikatnego żelu oczyszczającego, w takim wypadku Effaclar ograniczyłabym do używania z 1-2 razy w tygodniu.

Effaclar

Raczej nie. Żel jest dobry, ale w przeznaczeniu nie nadaje się do stosowania na skórę suchą. Zaczęłam go używać w celu poznania marki i produktu. Mam nadzieję, że u osób z tłustą cerą będzie sprawdzał się świetnie. 🙂

Effaclar

Znasz produkty La Rocha-Posay? Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk do mycia twarzy?

Pozdrawiam,
Marciik.

 

 

 

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Zawsze się zastanawiam.. co takiego musi mieć w sobie testerka, żeby używać produktów nie przeznaczonych do jej typu skóry. To absolutnie nie jest przytyk, nic osobistego!!! I nie odbieraj tego tak proszę! Mnie to zwyczajnie fascynuje.. to jakiś wewnętrzny przymus?
    A na Twoje problemy z serca polecam Cetaphil. 🙂

    • Nikt mnie do tego nie zmusił. Tylko i wyłącznie moja decyzja, że chciałam użyć tego żelu 🙂

      • Czyli wewnętrzny przymus o którym wspomniałam. 😉 Bo przecież w swoim komentarzu nie piszę o osobach trzecich. 😛
        Fascynujące… 😉

        • Ciekawość produktu jest silniejsza ode mnie czasami 😀

  • Ciekawa jestem czy na mieszanej cerze by się sprawdził 🙂 może kiedyś spróbuję 🙂

    • Każda cera jest inna, dlatego ciężko powiedzieć. Jak zdecydujesz się na testy to koniecznie daj znać 😀

  • Ostatnio recenzowałam płyn do mycia twarzy, który gorąco mogę Ci polecić. Tego żeli nie znam, tak jak i firmy – pierwszym ich kosmetykiem, jaki mam, jest krem BB ze spotkania, który i tak najprawdopodobniej komuś oddam, bo ostatnio polubiłam podkłady mineralne;)

    • Idę zobaczę co tam ciekawego recenzowałaś 🙂
      Oo a ja nie miałam kremu BB :c. Podkładów mineralnych jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą u mnie 😉

      • Ja niedawno kupiłam i jestem oczarowana, choć jeszcze nie do końca nauczyłam się poprawnie je aplikować -ale myślę, że to kwestia czasu 😉 A jeden z kremów BB (od YR) można u mnie wygrać w rozdaniu, jeśli byłabyś chętna, to zapraszam do udziału-może akurat się uda;)

        • Ja właśnie się obawiam, że źle będę ich używać i przez to się zniechęcę.

          • To chyba najlepiej będzie kupić małą próbkę – starcza na długo, a możesz ocenić, czy podoba mi się aplikacja oraz czy kolor jest odpowiedni 😉

  • Ja myślałam, że ten żel jest dla mnie stworzony, że będzie super dla trądzikowej skóry, niestety mocno mnie wysusza, pojawiają mi się wtedy na twarze suche skórki, a skóra jest podrażniona i zaczerwieniona. Zdecydowanie bardziej wolę jego brata – Lipikar Surgras, który jest o wiele bardziej delikatny 🙂

    • No ja chwilowo odstawiłam ten kosmetyk, bo obecnie walczę z wysuszoną skórą przez choróbsko. Mnie nie podrażnia ten żel. Ale chętnie z tej marki sprawdzę coś do suchej skóry 🙂

  • W końcu do Ciebie dotarłam Kochana!
    Też pisałam ostatnio u siebie o kosmetyku od LRP. Ale tego, którego dotyczy Twoja recenzja jeszcze nie znam.
    Ciekawe czy mnie też by tak wysuszał… Hm…

    Pozdrowionka
    Angelika Bogusz
    Birginsen

    • W czasie, gdy go testowałam stan mojej skóry był dobry. Obecnie jest trochę bardziej wysuszona z powodu choroby, ale żel odstawiłam, żeby jeszcze bardziej jej nie torturować.