CuteBox My Valentine | Przyjemny prezent w sam raz na walentynki!

urodzinowe
Urodzinowe Q&A i nominacja do Liebster Blog Award
16 lutego 2017
hydrolat
BIOLINE – BIO Hydrolat Ruminek | Recenzja
23 lutego 2017

CuteBox My Valentine | Przyjemny prezent w sam raz na walentynki!

cutebox my valentine

Witajcie!

 

Nie przywiązuje szczególnej wagi do walentynek. Według mnie te święto jest dobrym pretekstem do podarowania słodkiego upominku bądź bukietu świeżych kwiatów. Ja sama dostałam takowe podarunki, mimo, że dla mnie to dzień jak co dzień.

Na walentynki bardzo miłą wiadomością była ta, że w paczkomacie czeka na mnie przesyłka. Oczywiście wiedziałam co to jest – najnowsze pudełko Cutebox. Przygotowałam dla Was przegląd zawartości pudełka z krótkimi opiniami.

The Body Shop – żel do kąpieli

Żel pod prysznic lub do kąpieli z serii zapachowej Japanese Cherry Blossom. Produkt nie zawiera w swoim składzie mydła, dzięki temu nie przesusza skóry. Rewelacyjnie odświeża i orzeźwia oraz zmiękcza skórę. Japanese Cherry Blossom to zapach dla kobiet obrazujący subtelną elegancję japońskiego kwiatu wiśni. Zawiera takie składniki, jak: kwiat wiśni, jabłko, magnolia i cyprysik japoński.

cutebox my valentine

 

Ta marka była jedną z głównych podpowiedzi do lutowej edycji pudełka i dzięki temu skusiłam się na jego zakup. Nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków TBS a jestem bardzo tej marki ciekawa. Trochę się bałam, że w pudełku będzie balsam do ciała, a zostałam bardzo pozytywnie gdy zobaczyłam żel pod prysznic.

Żel pod prysznic ma bardzo przyjemny, kwiatowy zapach. Jest bardzo przyjemny dla skóry, dobrze nawilża, nie uczula i nie podrażnia. Cena do 35 złotych.

 

Quin Olej Macadamia – oliwka do masażu

Oliwka wykazuje działanie ujędrniające oraz zawiera składniki zapobiegające powstawaniu cellulitu. Dzięki specjalnie dobranym składnikom pozostawia skórę miękką i zadbaną. Zawiera drogocenny olej makadamia, NNKT oraz witaminę E, które zmiękczają i odżywiają skórę.

cutebox my valentine

Moim zdaniem bardzo fajny dodatek do pudełka. Mój P. często prosi mnie o masaż, więc będę mogła dodać do tej czynności olejek. Ja sama użyłam go eksperymentalnie do nawilżenia nóg po depilacji i jestem bardzo zaskoczona. Nogi są dobrze nawilżone, gładkie i przyjemne w dotyku. Podrażnienia zostały złagodzone. Olejek jak olejek ma dość tłustą konsystencję, ale szybko się wchłania. Już wiem z jakim przeznaczeniem będę go używać :).  Cena do 9,99 złotych.

 

Książka

E.Flumeri, G. Giacometti „Kocham Capri” – Mel, młoda blogerka kulinarna, ma zostać ghostwriterką autobiografii mistrza kuchni, legendarnego Fabrizio Greco. Fabrizio cieszy się opinią skandalisty, a jego przeszłość skrywa niejeden sekret… Co skrywa najlepszy kucharz Capri?

M. Paver „Cienie w mroku” – W lipcu 1937 roku piątka przyjaciół, Algie, Hugo, Teddy, Gus i Jack postanawiają wyruszyć w roczną wyprawę badawczą na Spitsbergen. Wyprawę prześladuje pech, do bezpiecznej zatoki dociera tylko on wraz z Gusem i Algiem. Gdy słońce po raz ostatni wzeszło nad horyzontem i rozpoczęła się długa noc polarna. Coś złego kryje się w mroku. Coś, co nie jest tylko wytworem jego wyobraźni.

D. Instal „Robot w ogrodzie” – Ben to dobry i miły facet, niepotrafiący jednak udźwignąć odpowiedzialności. Nie chce mieć dzieci, unika pracy, niczego nie kończy. Pewnego razu znajduje w ogrodzie uszkodzonego robota Tang’a. Ben decyduje się nim zająć i naprawić go. Niezwykła przyjaźń człowieka i robota pozwoli zmierzyć się Benowi z przeszłością i dostrzec to, czego zabrakło w jego relacji z ukochaną.

cutebox my valentine

Podobnie jak w poprzednim pudełku wybrałam książkę z kategorii literatury kobiecej. Książka „Kocham Capri” wydaje się być bardzo ciekawa, chociaż jeszcze się nie zabrałam za jej czytanie. Zauważyłam, że zawiera też kilka przepisów na dania. Cena do 39,90 złotych.

 

Mydlane różyczki do kąpieli

Konfetti mydlane o zapachu róży do zmysłowych, relaksujących kąpieli. Opakowanie zawiera 6 róż w kolorze czerwonym, całość zapakowana jest w śliczne pudełeczko. Wsyp konfetti do wanny bądź użyj do relaksujących kąpieli rąk lub stóp.

cutebox my valentine

Bardzo fajny dodatek z akcentem miłości i romantyzmu ale według mnie do kąpieli się to nie nadaje. Albo ja źle to użyłam. Po wrzuceniu różyczki do wanny, ona bardzo szybko się rozpuściła i oprócz zabarwienia wody na czerwono zamieniła się z czerwone farfocle. Miało to konsystencje plasteliny a po przyklejeniu się do ciała ciężko było się tego pozbyć. Być może fajnie będzie się to sprawdzać przy moczeniu stóp, ale do kąpieli nie spodobało mi się to. Cena do 19,90 złotych.

Honey Chocolate 72%

Czekolada tworzona ręcznie w restauracji Miodowa 8 w Wadowicach. Przygotowana jest z pasją przez mistrzów swego fachu z wykorzystaniem miodu oraz najlepszej beligijskiej czekolady.

cutebox my valentine

Nie przepadam za czekoladą, a tym bardziej za gorzką. Na spróbowanie nie skusiła mnie nawet jej dekoracja, swoją drogą bardzo piękna 🙂 Ten słodki upominek podarowałam siostrze, która w przeciwieństwie do mnie jest słodyczożercą. Z tego co mówiła, czekoladka bardzo jej smakowała 🙂

 

Podsumowując, walentynkowa edycja Cutebox idealnie wpasowała się w klimat walentynek. Uroku tu dodały chyba najbardziej mydlane różyczki, które niestety u mnie się nie sprawdziły. Prawdopodobnie wiele osób podobnie do mnie skusiło się na zakup pudełka ze względu na kosmetyk z The Body Shop. Marcowe pudełko już zamówione – nie mogę się doczekać! 😀

Marcowe pudełko kupicie na stronie Cutebox.pl i kosztuje 49,90 złotych

cutebox my valentine

Znasz pudełko Cutebox? Z którego produktu byłabyś zadowolona w tej edycji?

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Ciekawe rzeczy. Swoją droga namnożyło się tych pudełek ostatnimi czasy… jakby człowiek chciał wszystkie zamawiał to… 😉

    • To by zbankrutował 🙂
      Kuszą te pudełka z każdej strony, czasami ciężko zostać przy jednym.

  • Świetna zawartośc. Czekoladka mniaaam 😉

    • Podobno mniam, nie próbowałam 😀

  • Pudełko idealnie mi się podobało. O tych różyczkach mam podobne zdanie, bo wczoraj właśnie pierwszą użyłam z ciekawości 🙂 a książkę wybrałam kryminał, bo jakoś lubię te mroczne sceny 😛

    • Mam takie same odczucia. Pudełko jest świetne, ale różyczki mimo, że pięknie się prezentują to w użyciu nie jest już tak fajnie. Na marzec też wybrałam książkę z literatury kobiecej, może w kwietniu postawię na inny gatunek 🙂

  • Patrycja Sobolewska

    Żel do kąpieli to chyba mój faworyt z tego całego pudełeczka 🙂

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com

  • Zapach kwiatu wiśni w kosmetykach bardzo lubię.. w ogóle uwielbiam nieco kwaśno-słodkie zapach 🙂 Miałam kiedyś mgiełkę z Bath and Body Work o zapachu kwiatów wiśni i to była tragedia 😀

    Olejek za to wydaje się bardzo kuszący 🙂 Różyczki wyglądają obłędnie, a czekolada.. aż ślinka cieknie 🙂 Żałuję jedynie, że brakuje mi ostatnio czasu na czytanie. Pomysł na to aby wsadzić w tego typu książkę przepisy jest absolutnie genialny!

    • I to nie byle jakie przepisy, bo na przykład Sushi po włosku, Homar, czy Perliczka w truflach 🙂
      Zapach wiśni jest obłędny w tym żelu, mam też wosk o takim zapachu – muszę w końcu zabrać się za jego recenzję.
      Olejek ma świetne właściwości nawilżające, różyczki tylko ładne z wyglądu – w użyciu już nie bardzo 🙁

  • Przyznam szczerze że nie jest to pudełko WOW 🙁 chyba najbardziej bym z czekolady była zadowolona ;D

    • Ja wręcz przeciwnie bo nie lubię 😀 Żel z TBS jest bardzo fajny 🙂

  • Czekolada w sam raz dla mnie. Różyczki iście walentynkowe 🙂

    • Bardzo klimatyczne, szkoda że w użyciu już nie są takie fajne 🙁

  • Żel pod prysznic chyba bardzo by mi odpowiadał, bardzo lubię zapach kwitnącej wiśni:)

    • Bardzo fajny jest i wydajny, nie wysusza 🙂 Polecam!

  • pełen uroku ten boksik:) może tyłka nie urywa ale COŚ w sobie ma:)

    • Utrzymany w walentynkowym klimacie a to już coś 🙂

  • oj walentynki 🙂

  • Zawartość pudełka naprawdę świetna 🙂

    • Zgadzam się, mi też przypadła do gustu 🙂

  • A ja czekoladę chętnie bym zjadła :D. Zawartość iście walentynkowa;)

    • Ja jestem jakaś antysłodyczowa 😀

      • Ja od dłuższego czasu też, ale czekoladę raz na jakiś czas lubię zjeść. Inne słodycze mogłyby nie istnieć 😀

        • Ja mogę jeść tonami tylko białe Kinder Bueno 😀