Cutebox kwiecień 2017 SIMPLE | Prostota i odrobina rozczarowania

selfie project
Selfie Project | Dobry ukłon w stronę młodej cery? | Recenzja płynu micelarnego i plastrów na nos
10 kwietnia 2017
bielenda
Bielenda | Różane dobroci do skóry wrażliwej | Olejek i serum | Recenzja
16 kwietnia 2017

Cutebox kwiecień 2017 SIMPLE | Prostota i odrobina rozczarowania

cutebox kwiecień

Cześć!

Kwietniowa edycja Cutebox właściwie nie miała konkretnej myśli przewodniej. Utrzymana w prostocie, stonowanej czarno-białej kolorystyce. Muszę przyznać, że podoba mi się taki styl a zawartość pudełka się ze sobą komponuje.

Mimo incydentu, który miał miejsce przy odbiorze paczki postanowiłam pokazać co znalazło się w  moim pudełku. Jeśli jesteście ciekawi co sądzę o kosmetykach i o jakim incydencie wspomniałam – zapraszam na wpis.

Be Organic – Mleczko do demakijażu Jagody goji & acai

cutebox kwiecień

Nie przepadam za mleczkami do demakijażu a właśnie taki kosmetyk znalazł się w boxie. Ma bardzo delikatny jagodowy zapach i 99% naturalnych składników. Podoba mi się opakowanie tego produktu – bardzo miękkie jak by plastikowo-gumowe. Jeśli zdecyduje, że nie będę go używać to będzie na rozdanie które mam zamiar niebawem zorganizować :).

Lisa Ballantyne „Oskarżony” – Książka

cutebox kwiecień

W każdym z poprzednich pudełek wybierałam książkę z literatury kobiecej. Tym razem postawiłam na zupełnie inną pozycję. „Oskarżony” to thriller psychologiczny i opowiada o chłopcu z trudnej rodziny, którego oskarżono o śmierć młodszego kolegi. Jestem ciekawa fabuły tej opowieści i mam nadzieję, że w czasie świąt znajdę czas na czytanie.

CONNY – Maska oczyszczająca w płachcie węgiel drzewny

cutebox kwiecień

Obecność tej maski w pudełku bardzo mnie zaskoczyła. Maski w płachcie najbardziej kojarzą mi się z tymi nawilżającymi. Tą oczyszczającą kupiłam sobie w Naturze i jej działanie bardzo mnie zaskoczyło. Efekt po jaki zauważyłam to uczucie oczyszczenia twarzy, nawilżenia i wygładzenia. Nie było żadnego podrażnienia skóry.

ZmianyZmiany – Baton „Kosmos”

cutebox kwiecień

Przekąski z daktylami, figami i tym podobnymi składnikami skutecznie mnie odrzucają. Niestety, ale baton kosmos właśnie takie składniki ma. Po raz kolejny przekąskę z boxa oddaję bo sama nie zdołam przełknąć.

W pudełku znajdowało się również mydło YOPE Werbena o pół litrowej pojemności. Niestety, ale folia była uszkodzona i pudełko było zalane mydłem. Na szczęście, na tyle mało go ubyło, że jestem w stanie korzystać z pozostałej zawartości, a mydło przelałam do innego pojemnika. Widziałam, że niektóre posiadaczki zalanych boxów musiały składać reklamację bo na przykład książka nadawała się tylko do kosza. Wierzę, że to wina transportu a nie pracowników firmy, która pakowała pudełka i wrzuciła uszkodzone opakowania.

Mam bardzo mieszane uczucia do tego pudełka. Niby zawartość fajna, dobrana do myśli przewodniej, ale nie wszystkie produkty ze mną zostają. Incydent z rozlanym mydłem też sprawił, że czuję pewien niedosyt.

W sprzedaży jest już majowy Cutebox, który kosztuje 49,90 + koszt przesyłki.

cutebox kwiecień

 

Co sądzisz o takiej formie opisywania pudełek? Wolisz wersję z opisem na ulotce, czy bez?
Który kosmetyk najbardziej Cię zainteresował?

Pozdrawiam,
Marciik.

 

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Ja nawet nie piszę posta z edycją kwietniową, bo przedstawiłabym tylko mleczko i maskę oraz gratisy. Też czuję niedosyt a mimo to zamówiłam pakiet 3 pudełek 🙂

    • W Twoim przypadku faktycznie wpis byłby bardzo krótki 🙂
      Ta sytuacja bardzo mi się nie spodobała, ale z pudełek nie rezygnuje – chyba jestem uzależniona! 😀 Nad pakietem cały czas się zastanawiam 🙂

  • Szkoda, że mydełko się rozlało, ale dobrze, że nie uszkodziło innych kosmetyków czy książki. Rzeczywiście zawartość pudełka nie jest imponująca, a szkoda ;C Ja daktyli też nie lubię, a w batonach się do nich przekonałam 😀

    • Ja się nie przekonam chyba nigdy do takich składników 😀

  • Ciekawi mnie ta maska z węglem 🙂

    • Bardzo fajna. Dostępna jest w drogeriach Natura 🙂
      Jedyny jej minus to taki, że płachta jest malutka i nie zakrywa całej twarzy – przynajmniej mojej 😀

  • A mi właśnie się zawartość tego pudełka podoba bardziej, niż poprzednich edycji, pomimo tego, że nie jest „cute” :). Trochę słabo wyszło z tym mydłem… co do mleczka to je mam i od niedawna używam i uważam, że jest bardzo fajne:)

    • Ja tak naprawdę z tego pudełka użyłam tylko maski w płachcie.
      Mleczek do demakijażu nie lubię, dlatego można je między innymi wygrać w rozdaniu, które trwa na blogu 🙂

      • Ja właśnie wolę mleczka ;p

  • Książka brzmi fajnie, jestem jej bardzo ciekawa 🙂