BIOLINE – BIO Hydrolat Ruminek | Recenzja

cutebox my valentine
CuteBox My Valentine | Przyjemny prezent w sam raz na walentynki!
19 lutego 2017
spotkanie blogerek
Pierwsze Zimowe Spotkanie Blogerek | Białystok 25 luty 2017 | Relacja
4 marca 2017

BIOLINE – BIO Hydrolat Ruminek | Recenzja

hydrolat

Cześć!

Muszę się przyznać, że rzadko używam toników. Skutecznie zniechęcił mnie do tego zły dobór kosmetyku do mojej skóry oraz zawartość alkoholu i mentolu w składzie, który po kontakcie ze skórą jeszcze bardziej ją wysuszał i niesamowicie szczypał. Fakt, że było to jeszcze w czasach kiedy moje pojęcie o pielęgnacji było niemalże zerowe.

Byłam bardzo zaciekawiona gdy w moje łapki wpadł hydrolat. Dla mnie to zupełnie nowy kosmetyk i po długich testach i wyrabianiem opinii na jego temat postanowiłam poświęcić mu post na blogu. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak hydrolat spisał się na mojej suchej skórze – zapraszam na recenzję.

BIO hydrolat z kwiatów rumianku do pielęgnacji cery bardzo wrażliwej,
Łagodzi podrażnienia i reakcje alergiczne,
Przywraca blask i rozświetla skórę,
Stosuj na oczyszczoną skórę twarzy i szyji,
Idealny pod krem, olejek lub serum.

Bio hydrolat rumiankowy to 75 mililitrowa szklana butelka z atomizerem. Szkło jest bezbarwne, dzięki czemu można łatwo kontrolować poziom płynu.  Szatę graficzną tworzy etykieta dająca efekt oszronionego szkła. Na niej bardzo minimalistyczne złote i żółte elementy.

BIOLINE Hydrolat nie jest testowany na zwierzętach, ma naturalny skład, nadaje się dla wegan oraz wegetarian.

hydrolat

Nie jestem przekonana co do zapachu. Według mnie jest trochę specyficzny i czuć go przy aplikacji hydrolatu. Nie jest to zapach czystego rumianku jaki znam. Na szczęście ja dość szybko to tego zapachu się przyzwyczajam, dlatego nie uważam tego za minus 😉

hydrolat

To pierwszy kosmetyk jaki mam z tak krótkim składem

Matricaria Recutita bio – rumianek pospolity

hydrolat

BIOLINE Hydrolat poznałam, dzięki styczniowemu pudełku Cutebox w którym znalazłam ten kosmetyk. Hydrolat bardzo zainteresował mnie swoim działaniem i niemal od razu zaczęłam jego testowanie.

Aplikacja jest bardzo łatwa i wygodna dzięki atomizerowi. Ja psikam go bezpośrednio na twarz. Wspomniałam wcześniej o dość specyficznym zapachu hydrolatu, do którego na szczęście można się przyzwyczaić. Hydrolat szybko się wchłania, nie szczypie w oczy i nie powoduje pieczenia skóry. Po wchłonięciu produktu twarz jest miękka w dotyku, nawilżona a podrażnienia są odczuwalnie złagodzone. Ja czuję delikatne napięcie skóry w okolicy brwi. Jest w miarę wydajny – używam go od połowy stycznia a w butelce zostało mniej więcej połowa produktu.

hydrolat

Podsumowując, BIOLINE BIO Hydrolat to dla mnie bardzo dobra alternatywa dla toników. Wspomniałam we wstępnie, że toniki bardzo mnie wysuszały, hydrolat rumiankowy wręcz przeciwnie. Podoba mi się jego jednoskładnikowy skład, a osoby wege nie powinny mieć oporów przed jego używaniem, jest też wolny od testów na zwierzętach. Szybko się wchłania i dobrze nawilża skórę. Jedyne zastrzeżenie to jego zapach, chociaż dla mnie osobiście nie jest to duża przeszkoda.

Używasz hydrolatów czy toników? Znasz kosmetyki BIOLINE?

Pozdrawiam i do następnej,
Marciik.

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)