Bielenda | Różane dobroci do skóry wrażliwej | Olejek i serum | Recenzja

cutebox kwiecień
Cutebox kwiecień 2017 SIMPLE | Prostota i odrobina rozczarowania
12 kwietnia 2017
rozdanie
ROZDANIE! | MakeUp Revolution, GLOV, Lip Smacker, Be Organic
22 kwietnia 2017

Bielenda | Różane dobroci do skóry wrażliwej | Olejek i serum | Recenzja

bielenda

Cześć!

Świąteczna gorączka mnie nie dopadła, a korzystając z rozpoczęcia długiego weekendu postanowiłam dodać jeszcze jeden post przy końcu tygodnia. Mam nadzieję, że przed lub po Wielkanocnym śniadaniu będziesz miała chwilę na jego przeczytanie ;).

Firma Bielenda znana jest z dobrej jakości kosmetyków i nienagannych składów. Kilka tygodni temu w drogeriach Rossmann była promocja na produkty tej marki. Postanowiłam z niej skorzystać i w moje łapki wpadł olejek i serum różane. Jesteś ciekawa jak te dwa kosmetyki się u mnie sprawdziły? W takim razie zapraszam Cię na recenzję.

Olejek różany to preparat w formie lekkiego HYDROFILNEGO olejku przeznaczonego do OCZYSZCZANIA I MYCIA  delikatnej i wrażliwej skóry twarzy. Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, szlachetnego olejku z owoców róży, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego kompleksu witamin C+E o działaniu przeciwstarzeniowym i chroniącym przed negatywnym skutkiem zanieczyszczeń środowiskowych. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody:  zmywa makijaż,  upłynnia sebum,  oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją. Olejek daje efekt satynowej miękkości naskórka,  wygładzenia, nie obciąża skóry, nie ściąga naskórka, nie wysusza go i nie narusza jego naturalnej bariery ochronnej, dba o skórę i pielęgnuje ją. Produkt NIE ZAWIERA SLS i SLES.

Serum różane MULTIFAZOWE SERUM to idealny sposób na systematyczną pielęgnację skóry wrażliwej i delikatnej, skłonnej do podrażnień i nadwrażliwości.  Jego treściwa HYDRO-LIPIDOWA formuła skutecznie nawilża i odżywia, oraz poprawia jakość skłonnego do przesuszenia naskórka. Zawartość OLEJKU Z OWOCÓW RÓŻY, KWASU HIALURONOWEGO oraz kompleksu ANTI-OX oraz ANTI-POLLUTION  zapewnia kompleksowe działanie:
– intensywnie nawilża, odżywia i regeneruje naskórek
– przywraca mu właściwą równowagę hydro-lipidową, chroni przed nadmierną utratą wilgoci
– wyraźnie wygładza i zmiękcza naskórek
– działa przeciwstarzeniowo i ochronnie na skórę narażoną na działanie niekorzystnych czynników środowiskowych
– widocznie poprawia kondycję skóry, przywraca jej jędrność i elastyczność
– wzmacnia naturalne mechanizmy obronne skóry do walki z wolnymi rodnikami

Efekt to idealnie nawilżona, odżywiona i ukojona skóra, odczuwalnie miękka i gładka w dotyku;  równowaga hydro-lipidowa naskórka przywrócona.

bielenda

Olejek różany jest zamknięty w 140 mililitrową plastikową buteleczkę z pompką. Tego typu zamknięcie jest bardzo wygodne przy używaniu kosmetyku i nie ukrywam, że takie typy opakowań lubię. Szata graficzna jest z różanym motywem kwiatów i wszelkimi istotnymi informacjami na temat olejku.

Zapach różany ale bardzo delikatny.

Serum różane to 30 mililitrowa szklana butelka z pipetą. Szata graficzna butelki to głównie informacje o produkcie.

Zapach serum jest taki sam jak olejku. Dla mnie jest bardziej wyczuwalny.

bielenda

bielenda

Olejek: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Caprylic/ Capric Triglyceride, Glycine Soja ( Soybean) Oil, Peg-20 Glyceryl Triisostearate, Ethylhexyl Stearate, Rosa Canina (Fruit) Oil, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Beta- Sitosterlor, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene.

Serum: Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl / Methylpentadecene, Isohexadecane, Tocopheryl Acetate, Glycerin, Propylene Glycol, Caprylic / Capric Triglyceride, Sodium Lactate, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Prunus Persica (Peach) Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Rosa Canina (Fruit) Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Sorbitol, Panthenol, Lactic Acid, Disodium EDTA, Methylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool, CI 17200.

bielenda

Oba kosmetyki są konsystencji olejku. Serum różane to dwufazowa substancja, którą przed użyciem trzeba wymieszać. Olejek różany jak sama nazwa wskazuje jest olejkiem, ale mniej treściwej konsystencji a w kontakcie z wodą zamienia się w delikatną piankę.

Wydajność obu kosmetyków znacznie się od siebie różni. Zaczęłam ich używać około 4 tygodnie temu – olejek skończę w tym miesiącu, serum jest jeszcze ponad pół buteleczki. Muszę przyznać, że bardziej wydajniejsze jest serum. Pipetka nabiera wystarczającą ilość produktu na pokrycie całej twarzy. Olejek sami dozujemy, ja zazwyczaj nabieram trzy pompki, przez co kosmetyk zużywa się szybciej.

bielenda

Po nie polubieniu się z hitową czarną maską Carbo Detox byłam dość sceptycznie nastawiona do tej firmy. Nawet nie zwracałam uwagi na te kosmetyki, ale podczas promocji w Rossmannie postanowiłam dać Bielendzie szansę.

Muszę przyznać, że Bielenda i seria Rose Care podbiła moje serducho.  Kosmetyki są fenomenalne, mają delikante i łagodne zapachy. A działanie? Cudo!

Olejek stosuje jako następny krok po demakijażu twarzy, a ostatnimi czasy stosuję go też do mycia twarzy przy porannej pielęgnacji. Przy kontakcie z wodą zamienia się w delikatną piankę, która delikatnie oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu. Nawilża skórę, czuć jej oczyszczenie. Nie podrażnia i nie wystąpiła u mnie żadna reakcja alergiczna.

Serum różane nakładam na noc zamiast kremu nawilżającego. Składa się z dwóch warstw – wodnistej i oleistej, które przed uzyciem należy ze sobą połączyć przez wstrząśnięcie, dokładnie tak samo jak w dwufazowych płynach micelarnych. Pipetka nabiera około 8 kropel serum, które idealnie starczają na dokładne pokrycie całej twarzy. Jest tłuste, ale szybko się wchłania. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, miękka w dotyku. Nie zauważyłam wysypu niedoskonałości, podrażnienia i uczulenia.

bielenda

Zdecydowanie tak. Może nie zaraz po skończeniu, ale na pewno będę wracać do tych kosmetyków.

Kosmetyki Bielenda dostepnę są na przykład w drogeriach Rossmann i kosztują do około 25 złotych.

 

Znasz kosmetyki Bielenda? Jakie produkty tej firmy polecasz?

Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Ci wiele radości, szczęścia, smacznego jajka (jeśli jesteś jeszcze przed ;)). 

Po świętach pojawi się na blogu rozdanie – przedsmak nagród do zgarnięcia jest na moim Instagramie, ale dorzuciłam coś jeszcze 😉

Pozdrawiam,
Marciik.

marciik.
marciik.
Jestem Marta, mam 22 lata. Testowanie kosmetyków sprawia mi przyjemność, a blog jest miejscem w którym mogę dzielić się wynikami tych testów. Jestem również miłośniczką świec i szczurów. O tym też możecie poczytać, o świecach więcej, szczurki będą pojawiać się bardzo rzadko. Rozgość się :)
  • Olejek mnie nie ciekawi, bo ma w składzie parafinę, która mi niestety nie służy. Co do serum – musiałabym się nad nim zastanowić – preferuję lekkie kosmetyki, a to jest oleiste. Z drugiej strony całkiem dobrze się wchłania, więc mogłoby się sprawdzić 😉

    • Musiałabyś sprawdzić 😀 Na mojej suchej skórze serum sprawdza się bardzo fajnie. Z tej serii mam jeszcze chęć wypróbować wodę różaną 🙂

      • Moja mama miała tę wodę różaną, kilka razy jej ją podkradłam i przyznam, że jest naprawdę fajna 🙂 A i skład ma niezły 😀

  • Składy zdecydowanie nie zachęcają.

    • Nie zagłębiłam się w ten temat.

  • Nie mam jakoś ochoty na niego i raczej nie kupię, skład jest bardzo przeciętny i jest w nim gliceryna

    • Każda skóra lubi co innego, u mnie akurat te kosmetyki fajnie się sprawdzają 🙂

  • Skoro się nie sprawdziły to nie ma co męczyć skóry 🙂